, , ,

Jedna z pasażerek metra znęcała się nad swoim psem, bijąc go, a nawet gryząc. Wtedy młody mężczyzna postanowił zareagować…


Pasażerowie metra w Toronto byli świadkiem sytuacji, w której to kobieta (prawdopodobnie pod wpływem jakiś środków odurzających) jawnie znęcała się nad swoim psem.

Biła go, a nawet gryzła, nie zważając na jego pisk wywołany bólem.

Właścicielka małego czworonoga szarpała smycz, podnosząc zwierzaka za szyję do góry.

Pies wyraźnie chciał od niej uciec, ale nie miał na to szans.

W metrze było dużo ludzi, ale poza przyglądaniem się, nikt nie zrobił nic więcej.

Aż wreszcie do kobiety podszedł młody mężczyzna i poprosił, aby przestała się tak zachowywać, na co ona zareagowała gwałtownie i nie szczędziła przekleństw.

Po krótkiej wymianie zdań w metrze pojawiły się służby porządkowe i wyprowadziły kobietę, a ta chcąc sprawić wrażenie dobrej opiekunki, powiedziała do swojego psa, którego chwilę wcześniej biła ”chodź kochanie”.

Nie wiadomo czy spotkały ją jakiekolwiek konsekwencje za nadużycie wobec czworonoga.

Dobrze, że młody mężczyzna nie przymknął oka na okrutne zachowanie pasażerki metra i postanowił zainterweniować. Bierzmy z niego przykład!


Źródło: dailymail.co.uk youtube.com

loading...