, , ,

Uchwycili na zdjęciach niewiarygodną reakcję lwicy na widok małego pawiana. To dowód, że w przyrodzie wszystko jest możliwe!


Para fotografów, Evan i Lisa uwielbiają dzikie koty i od lat zajmują się ich obserwacją.

Wiosną oboje starali się uchwycić na zdjęciach życie lwów w północnej części Botswany w dzielnicy Selinda (Afryka), gdy nieoczekiwanie stali się świadkami niezwykłej sytuacji:

Stado około trzydziestu czterech pawianów przebiegało w pobliżu drapieżnych zwierząt, przykuwając ich uwagę.

Evan i Lisa zmuszeni byli dopatrzyć się, jak jedna z lwic zabiła małpę, która nie uciekała tak szybko, jak pozostałe. Chwilę później okazało się, dlaczego: nosiła ze sobą dziecko.

Jednak pomimo naturalnego, morderczego instynktu, jakie posiadają lwy, małemu pawianowi nie stała się krzywda.

Po śmierci matki, maluch próbował ratować się wspinaczką na drzewo, jednak był zbyt słaby, aby wejść na górę. Wtedy nadeszła lwica, a fotografowie nie mieli wątpliwości co do tego, co za chwilę się stanie. Małpka nie miałaby najmniejszych szans w starciu z wielkim kotem, ale wcale nie musiała walczyć…

Lwica wydawała się ciekawska i pilnowała małej małpy.

Pozwoliła jej nawet na zabawę. Para fotografów obawiała się jednak, że jest to tylko spokój przed burzą…

Ich obawy na chwilę okazały się uzasadnione, gdy lwica głośno warknęła. Wtedy Evan i Lisa chcieli wyłączyć aparat, ponieważ nie byliby w stanie oglądać strasznej sceny, która, jak oboje myśleli za chwilę miała się rozegrać. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca.

Ogromny kot delikatnie wziął pawianie dziecko w paszczę i pochylił się nad nim w sposób ochronny.

Małpka wydawała się czuć bezpiecznie i komfortowo w towarzystwie drapieżnika. Próbowała nawet podgryzać lwicę, która wykazała się wielką cierpliwością i zrozumieniem.

Stanęła również w obronie malucha, kiedy inne lwy chciały zrobić sobie z niego obiad. Całej tej sytuacji z niepokojem przyglądał się ktoś jeszcze…

Był to prawdopodobnie ojciec pawiana, który w pewnym momencie zeskoczył z drzewa i odważnie chwycił dziecko, zabierając je w bezpieczne miejsce.

To, co kilka minut temu wydawało się niewiarygodne, stało się prawdą: życie małej małpy zostało uratowane dzięki opiece lwicy i odwadze ojca, który po wszystkim kurczowo trzymał ją w ramionach.

Cała historia pokazuje, że życie to czasami nieoczekiwane zwroty akcji i nawet, jeśli sytuacja wydaje się być beznadziejnie trudna, może zakończyć się szczęśliwie.

Źródło: imgur.com