, ,

Burmistrz miasta nakazał ścięcie jego ukochanego drzewa. Zobacz, jaką zemstę wymyślił za to mężczyzna!

POLUB NAS NA FACEBOOKU

W Redondo Beach – mieście w metropolii Los Angeles – mieszka człowiek, który ma szczególny sentyment do drzewa pieprzowego rosnącego na jego posiadłości. Pewnego dnia jednak rada miasta podejmuje decyzję, by ściąć ukochaną roślinę mężczyzny. Jest on oburzony i rozpoczyna twórczą (i potajemną) zemstę przeciwko miastu, aż wreszcie publikuje następujący list:

„Cześć, jestem arborystą. Oznacza to, że profesjonalnie zajmuję się hodowlą, zarządzaniem i badaniem drzew. Kocham drzewa. Są dla mnie jednymi z najpiękniejszych, najbardziej majestatycznych i najstarszych stworzeń na naszej planecie.
Dzisiaj opowiadam wam historię o śmierci, nowym życiu i zemście. Trzy lata temu Rada Miejska Redondo Beach skazała na śmierć moje trzydziestoletnie drzewo pieprzowe, mamutowca imieniem Clyde.

Jego korzenie zaczęły się rozrastać i uszkodziły chodnik przed moim domem. Administracja miasta zauważyła to i podpisała wyrok śmierci na moje drzewo, a mi kazała zapłacić za uszkodzenie chodnika dla pieszych i usunięcie drzewa.


Kochałem Clyde’a. Starzeję się, więc bardzo ważne było dla mnie posadzenie czegoś, co będzie żyło jeszcze długo po mojej śmierci. Zajmowałem się nim dobrze. Odwodniałem jego ziemię, udzieliłem mu wsparcia, gdy był jeszcze młodym chłopcem i obserwowałem, jak rośnie.

Właśnie w momencie, gdy Clyde stał się silną, zdrową rośliną, rozszerzając swój system korzeniowy, budując baldachim i biorąc życie w swoje ręce, właśnie wtedy burmistrz przyszedł i wykorzenił moje wspaniałe dziecko.

Burmistrzu Steve Aspel, zabiłeś moje dziecko.

Zapłacisz za to. Dwa lata i siedem miesięcy temu potajemnie posadziłem 45 przybrzeżnych sekwoi i 82 gigantycznych sekwoi w różnych parkach, ogrodach i obiektach społecznościowych w całym mieście.

Do tej pory każdy z ich systemów korzeniowych ma średnicę co najmniej dziewięciu metrów i jest zakotwiczony głęboko w ziemi. Być może zauważyłeś drzewa rosnące przed budynkiem administracji miejskiej lub na skwerach. To gigantyczna sekwoja (mamutowiec), a jej wzrost gwałtownie przyspieszy w nadchodzących miesiącach.

Zabiliście Clyde’a, ale ja zastąpiłem go ponad 100 innymi żyjącymi gigantami. I staną się gigantyczne. W ciągu kilku lat osiągną wysokość od 30 do 60 metrów i będą żyły grubo ponad 2500 lat. To znacznie dłużej niż od narodzin Chrystusa. Aby usunąć tylko jedną, trzeba będzie liczyć się z kosztami powyżej 1 500 dolarów( ponad 5000 złotych). Uduszę Was tym paragonem, tak jak Wy zrobiliście to ze mną trzy lata temu.

Miłego dnia! Niech Pana miasto zostanie opanowane przez drzewa. Niech Clyde spoczywa w pokoju.”


Ten człowiek naprawdę kochał swoje drzewo i nie spoczął dopóki nie pomścił jego śmierci.
Co myślisz o jego postępowaniu? Podziel się z nami swoją opinią!

Źródło: mnn.com

POLUB NAS NA FACEBOOKU