, ,

Kobieta zaczęła rodzić na szpitalnym korytarzu. Na szczęście w porę zjawił się fotograf i uchwycił wyjątkowe narodziny!

UWAGA. Zdjęcia zamieszczone w artykule mogą być nieodpowiednie dla niektórych użytkowników.

To Jes i Travis Hogan z Manhattanu, otoczeni przez ich pięć uroczych córek i syna, który przyszedł na świat w niezapomniany sposób.

Gdy kobieta zorientowała się, że zaczyna się poród, mąż natychmiast zawiózł ją do szpitala.
Kilka kroków za głównym wejściem okazało się jednak, że główka dziecka jest już na zewnątrz ciała Jes!

Fotografka Tammy Karin, przybyła do szpitala dokładnie w samą porę, aby uchwycić te niepowtarzalne ujęcia.

Tammy powiedziała, że lubi robić zdjęcia narodzin, które są całkowicie naturalne.
“Narodziny są tak nieprzewidywalne i zawsze jestem gotowa na wszystko, chcę uchwycić surowe emocje i głębokie związki między ludźmi, których nie można zaplanować ani przewidzieć.”  – powiedziała.

Jes tak wspomina wyjątkowy moment porodu: ”Czułam, że moje ciało wypycha głowę dziecka i wtedy wiedziałam już, że urodzę na korytarzu.”

“Nigdy nie byłam bardziej zakochana w moim mężu, a spokój, który od niego emanował, dawał mi dokładnie to, czego potrzebowałam.” – dodała.

Po kilkunastu minutach akcji porodowej, dziecko leżało już na piersi szczęśliwej mamy.

“Pielęgniarka delikatnie pomogła mi przenieść dziecko na moją klatkę piersiową, a mąż ułożył mi ręcznik pod głową. Nie byłam świadoma niczego innego poza jego obecnością po mojej prawej stronie.”

Po narodzinach dziecka Jes jeszcze przez chwilę leżała na podłodze, a Travis ją uspokajał.
“Był z niej ogromnie dumny i podekscytowany, że odegrał tak dużą rolę w narodzinach swojego syna” – powiedziała fotografka.

Jes przyznała, że jej poród mógł wyglądać przerażająco dla innych, ale w rzeczywistości wcale tak nie było:
“Chcę, aby matki pamiętały, że są silne, a poród jest niesamowity, nie ważne jak to się dzieje, nigdy nie zapomnij o swojej sile w tym momencie”.

Powiedziała również, że jej poród zainspirował inne kobiety do podzielenia się swoją historią.
“Wierzę, że nasze doświadczenia związane z porodem są określeniem momentów w naszym życiu, które pomagają kobietom czuć się połączone i wzmocnione”.

“Wiem, że to, co zrobiłam, nie było bardzo szczególne, ponieważ mamusie robią to każdego dnia i wszystkie narodziny są magiczne.” – dodała.

Tutaj możesz obejrzeć historię narodzin małego Maxwella:

Źródło: littleleapling.com youtube.com