Tata chory na Alzheimera wybiega przed dom. Córka nie może powstrzymać się przed zrobieniem tego zdjęcia!
Oceń ten post

Troska o kogoś, kto ma chorobę Alzheimera, zdecydowanie zbiera swoje żniwo, zarówno na poziomie fizycznym, jak i emocjonalnym.

Wraz z postępem choroby opiekunowie zaczynają coraz bardziej angażować się w pomoc swoim ukochanym osobom, czy to chodzi o zakupy, zabieranie ich na wizytę u lekarza lub utrzymanie domu. To bardzo trudne, kiedy zdajemy sobie sprawę z tego, że chory nie pamięta już ludzi i wydarzeń, które kiedyś były dla niego tak ważne.
chory tata1

Diagnoza

Julie Bick z North Bend w Ohio, wie to doskonale: jej ojciec został zdiagnozowany wkrótce po śmierci matki, więc wraz z dwójką małych dzieci zamieszkała z nim i stała się jego opiekunem. Z bólem serca musiała zabrać mu kluczyki do jego samochodu, a tym samym odebrać jego wolność. Mężczyzna nie mógł też wykonywać już wszystkich prac na podwórku i innych prac domowych, które zawsze sprawiały mu przyjemność.

„Dowiedziałam się, że pacjenci z chorobą Alzheimera lubią rutynowe czynności, a jeśli je złamiesz, mogą być bardzo zdenerwowani i reagować bardzo emocjonalnie.”-mówi kobieta.
chory tata2

Ale jest jedna rzecz, z której ojciec tak się cieszy, że Julie nigdy nie będzie się w to mieszać: cotygodniowe pogawędki z miejscowym śmieciarzem Haroldem. Jest to rytuał, którego mężczyzna oczekuje w każdy poniedziałek rano. Julie czasem idzie z nim na podjazd, a innym razem zostawia ich w spokoju, aby mogli porozmawiać na osobności. Wie, jak bardzo jej ojciec czeka na ten dzień i jak Harold jest ceniony przez społeczność za swoje małe, ale przemyślane gesty:

W ostatni poniedziałek rano Julie czuła się wyjątkowo przygnębiona i płakała na werandzie, ukryta przed ojcem, żeby go nie zmartwić. W oddali usłyszała huk śmieciarki, gdy Harold dotarł do ich domu, a potem zobaczyła, jak tata kręci się w garażu.
chory tata3

Szok

”Zapytałam, co robi i zaoferowałam mu pomoc. Powiedział, że potrzebuje krzesła, aby usiąść, ponieważ jest bardzo niestabilny.
„Gdzie postawić Ci krzesło?” Poprosił, bym zabrała je na koniec podjazdu, żeby mógł porozmawiać z Haroldem.

Gdy szliśmy do końca podjazdu, mój ojciec zatrzymał mnie i powiedział: Harold jest moim przyjacielem. Jest religijny i chciałbym spędzić z nim chwilę, abyśmy mogli się za Ciebie pomodlić.
Zgodziłam się i wróciłam na ganek z oczami pełnymi łez. Pamiętam, jak myślałam sobie, gdy szłam z powrotem na werandę, że bez względu na chorobę, którą ma mój ojciec, nigdy nie przestanie mnie kochać.”

Kiedy Julie wróciła do domu, odwróciła się przez ramię i była tak poruszona tym, co zobaczyła, że nie mogła powstrzymać się przed zrobieniem tego zdjęcia:
chory tata4

”Czegoś takiego po prostu nie widzisz każdego dnia.”-powiedziała.

„Ten prosty akt dobroci bardzo mnie poruszył. Harold dotknął mojego serca i wiedziałam, że muszę podzielić się tym z przyjaciółmi i rodziną na Facebooku. Zrobiłam to, a wielu poprosiło mnie, aby wpis był publiczny, by mogli się nim podzielić. Na tym świecie jest tyle dobra, a zaczyna się od prostych gestów dobroci. Harold, dziękuję za Twoją dobroć i modlitwy. Nigdy nie zapomnę tej chwili.”

Harold od lat zabiera śmieci z domu ojca Julie, ale wciąż nie wie zbyt wiele o rodzinie, poza tym, że mężczyzna cierpi na chorobę Alzheimera. Ale oprócz tego, że zawsze jest przyjazny i serdeczny, poświęcił swój czas, by podzielić się czymś tak intymnym i osobistym jak modlitwa.

Podziel się proszę tym artykułem ze znajomymi, aby podziękować Haroldowi za pokazanie, co oznacza prawdziwe współczucie i zainspirowanie większej liczby ludzi, aby okazali miłość swoim bliźnim!

Źródło: lovewhatmatters.com

Zobacz także – Ten chłopiec urodził się bez ręki. To, co zrobił dla niego tata… CZAPKI Z GŁÓW!


loading...
loading...


Aktualizacja: 7 września 2018