Kobieta rodzi nieuleczanie chore dziecko. Robi to w pewnym celu…
Średnia 4.6 (91.43%) 7 głosy(ów)

Derek Lovett i Krista Davis z Tennessee (USA) poznali się tylko pół roku temu, ale oboje byli pewni, że ich związek nie powinien być tylko krótką przygodą. Nie minęło wiele czasu, zanim Derek i Krista zamieszkali razem i zdecydowali, że chcą założyć rodzinę.Derek1

Ku ich zaskoczeniu, Krista zaszła w ciążę już po kilku tygodniach, chociaż jej płodność była zmniejszona z powodu zaburzeń metabolicznych. Świat zdawał się świecić dla szczęśliwej pary tylko w najjaśniejszych kolorach – dopóki los nie wywrócił wszystkiego do góry nogami.

„Po dziesięciu tygodniach poroniłam. To było druzgocące, ale rozpaczliwie chcieliśmy być rodzicami” – wyjaśnia Krista. Właśnie dlatego para nie poprzestała na dalszych staraniach o dziecko i wkrótce odzyskała nadzieję.Derek2

„Kiedy zaszłam w ciążę z Rylei, byliśmy bardzo szczęśliwi, mimo że tym razem towarzyszył nam większy niepokój” – wspomina Krista. Pierwsze kilka tygodni ciąży przebiegało prawidłowo, dlatego początkowo wydawało się, że za kilka miesięcy Krista i Derek po raz pierwszy ujrzą zdrową córeczkę.

Po przeprowadzonych w 16 tygodniu ciąży badaniach genetycznych, które powinny ujawnić ryzyko wystąpienia wad rozwojowych dziecka, szczęście młodej pary znów legło w gruzach: u Rylei zdiagnozowano anencefalię – to brak większej części mózgu, czaszki i skóry głowy, który pojawia się podczas rozwoju zarodkowego.Derek3

„Diagnoza była jak cios i złamała nasze serca. Ostatnie poronienie i wiadomość o nieuleczalnej chorobie Rylei całkowicie zmieniły całe nasze życie.” – mówi Krista.
Ponieważ noworodki z tą wadą nie żyją długo, Derek i Krista stanęli przed trudną decyzją: kobieta mogła przerwać ciążę – co doprowadziłoby do natychmiastowej śmierci córki – lub wydać ją na świat i podarować jej narządy innym dzieciom, by ratować ich życie.Derek4

„Derek i ja spojrzeliśmy na siebie, kiedy musieliśmy podjąć decyzję i oboje wiedzieliśmy, co robić. Nawet jeśli nie jest mi dane zabrać ze sobą mojego dziecka do domu, to przynajmniej mogłabym dać innej matce szansę na zrobienie tego.”

W końcu, 24 grudnia 2018 roku, Rylei ujrzała światło dzienne. Zaskakujące było to, że dziewczynka urodziła się właśnie w Wigilię, w tak niesamowity czas. W przeciwieństwie do przewidywań lekarzy, Rylei przeżyła nie kilka minut po urodzeniu, ale cały tydzień!Derek5

„To było tak, jakby walczyła, aby spędzić z nami więcej czasu. Podczas tego tygodnia daliśmy jej całą naszą miłość. Po prostu uśmiechała się przez cały czas i była cudownym dzieckiem” – wspomina Krista.Derek6

Dziewczynka zasnęła spokojnie w 31 stycznia, dokładnie 7 dni po narodzinach. Chociaż Rylei nie ma już na tym świecie, będzie żyła dalej. Nie tylko w sercach jej rodziców, ale także u dwójki dzieci, którym wszczepiono zastawki serca dzięki jej narządom.Derek7

Życie tej kruszynki było krótkie, ale pełne miłości. Dzięki odważnej decyzji jej rodziców, dziś dwie inne istoty mogą normalnie funkcjonować. Czyż nie jest to powód do dumy?

Wielkie wyrazy szacunku i uznania dla Dereka i Kristy oraz dla Rylei za niesamowitą wolę walki! Śpij spokojnie, Aniołku!

Zobacz także – Kobieta zaczęła rodzić na szpitalnym korytarzu. Na szczęście w porę zjawił się fotograf i uchwycił wyjątkowe narodziny!


loading...
loading...


Aktualizacja: 11 marca 2019