Gillette zatrudnił do reklamy otyłą modelkę. Potężna awantura w sieci!
Średnia 5 (100%) 8 głosy(ów)

Branża reklamowa znana jest ze szczupłych modelek, które każdego dnia sugerują, że niedowaga odpowiada dzisiejszemu ideałowi piękna. Ale przeciętna konsumentka, która mimo wszystko chce kupować reklamowane produkty, nie ma na sobie sukienki o rozmiarze 0 i nie może identyfikować się z modelkami w błyszczących czasopismach i przerwach reklamowych w telewizji. Problem ten jest obecnie znany nawet profesjonalistom z branży reklamowej, którzy coraz częściej zatrudniają ”przeciętne” modelki, by szersza gama odbiorców mogła się z nimi utożsamiać.
Również producent maszynki do golenia Gillette zdecydował się odejść od poprzednich standardów i spróbować czegoś zupełnie nowego. Jednak to, co początkowo wydawało się być dobrą zmianą, spowodowało ogromną burzę po premierze nowej kampanii.Gillette1

W przypadku serii golarek dla kobiet „Venus” producent zatrudnił tęgą blogerkę, Annę O’Brien, która pomimo swoich większych rozmiarów, ma wiele fanów na swoim blogu, gdzie pisze o modzie oraz promuje ideę ciałopozytywności i akceptacji własnego wyglądu. Jej miłośnicy regularnie zachęcali ją, by spróbowała swoich sił jako fotomodelka plus size.

Anna O’Brien niedawno otrzymała taką szansę od marki ”Gillette” i stała się nową twarzą reklamową. Jednak cała akcja okazała się być jednym wielkim niepowodzeniem. Wybuchła gorąca debata, napłynęła fala krytyki i oskarżeń firmy za promowanie otyłości, które jest szkodliwe dla społeczeństwa.Gillette2

4 kwietnia „Gillette Venus” zamieścił na swojej stronie na Twitterze zdjęcie Anny, która ubrana w bikini pozuje na plaży. Po burzy, jaką wywołała ta fotografia, znana marka zamieściła krótki wpis, by uzasadnić swój wybór i złagodzić nieco potężną awanturę w sieci:

”Misją Venus jest reprezentowanie kobiet o wszystkich kształtach, rozmiarach i kolorach skóry, ponieważ WSZYSTKIE są piękne i zasługują na to, by je pokazać. Kochamy Annę, ponieważ dobrze czuje się we własnej skórze, bez względu na panujące ”normy.”

Oto tylko niektóre z łagodniejszych komentarzy, które pojawiły się w Internecie zaraz po publikacji zdjęcia:

”Czy naprawdę tak ma wyglądać piękna kobieta?” – kpi jeden z komentatorów.

”Gillette, zdrowi konsumenci żyją dłużej i kupują więcej waszych produktów. Przestańcie więc wprowadzać niezdrowy styl życia, aby stać się marką świadomą społecznie. To nieodpowiedzialne” – to kolejny komentarz.

”Na 99% jest pewne, że kobieta na zdjęciu jest na antydepresantach. Mam kilku bliskich, którzy są otyli. Jestem za tym, żeby ludzie czuli się komfortowo w swojej skórze, ale nie popularyzujmy otyłości. To nie jest zdrowe. Wsparcie jest w porządku. Zachęta jest okrutna” – napisała kolejna przeciwniczka nowej kampanii.Gillette3

Jednak znaleźli się też zwolennicy i stanęli do obrony, tocząc bitwę na słowa z tymi, którzy rzucili się do osądu ciała modelki:

”Jesteście jej lekarzami? Znacie jej historię medyczną? Być może ma po prostu problemy zdrowotne!”

”Waga nie jest wskaźnikiem zdrowia, a zdrowie nie jest wskaźnikiem wartości.”

”Ma prawo kochać swoje ciało w jakiejkolwiek formie i nie musi go ukrywać, dopóki czuje się z tym komfortowo. Okrucieństwo w wypowiedziach jest niesamowite!”

Oczywiście, niedowaga jest tak samo niezdrowa jak nadwaga i obie formy nie powinny być promowane jako ideał piękna.Gillette4

A Ty, co sądzisz o nowej kampanii Gillette?

Zobacz także – Wytatuował całe swoje ciało i oczy czarnym atramentem. Wywołał burzę w sieci!


loading...
loading...


Aktualizacja: 15 kwietnia 2019