Żywa dziewczynka przywiązana do drzewa! Jej głowę zjadały larwy!
Średnia 3.6 (72.5%) 16 głosy(ów)

Prowincja Lam Dong w Wietnamie – to właśnie tam dokonano szokującego odkrycia. Znaleziono nowo narodzoną dziewczynkę przywiązaną do drzewa z licznymi ukąszeniami owadów oraz ogromną raną na głowie, po której pełzały larwy!larwy1

Porzucone dziecko zostało wystawione na działanie upałów, co skutkowało poważnymi poparzeniami. Dziewczynka miała również czerwoną, łuszczącą się skórę z powodu silnego wiatru i słońca.larwy2

Mężczyzna, który ją znalazł, natychmiast zabrał maleństwo do pobliskiego szpitala, gdzie lekarze usunęli robaki i oczyścili okropną ranę. Oszacowali też, że została porzucona na cztery lub pięć dni.

larwy3

U biednego dziecka zdiagnozowano również hydranencefalię, czyli ciężkie wrodzone uszkodzenie mózgu. Jama czaszkowa, w której normalnie znajdowałby się mózg jest wypełniona w większym lub mniejszym stopniu płynem mózgowym. Zdarza się to raz na 10 000 urodzeń.larwy4

Stan ten powoduje powiększoną głowę, drgawki, paraliż i często ślepotę.larwy5

Według lokalnych mediów, buddyjska mniszka Minh Tai zgodziła się tymczasowo przyjąć dziecko i zebrała wystarczające fundusze, aby wysłać ją do Singapuru na leczenie, ponieważ szpital w Wietnamie nie był w stanie poradzić sobie z tak skomplikowanym przypadkiem.larwy6

W ciągu dwóch tygodni, od kiedy została przyjęta do nowego szpitala, jej stan zdrowia bardzo się polepszył, powiedział dr Tang. Udało mu się dwukrotnie odprowadzić płyn z jej głowy, co zaowocowało znaczą poprawą ogólną zdrowia.larwy7

„Śpi spokojniej, płacze głośniej i ma więcej apetytu. Zyskała także około 700g wagi, a jej reakcje znacznie się poprawiły”.

larwy8

Dr Tang dodał też, że rany goją się szybciej niż się spodziewano.
Dziewczynce nadano imię Hoai An, co w języku wietnamskim oznacza wieczny pokój.larwy9

Czcigodna Minh Tai, która została zakonnicą w 1991 r., powiedziała, że ​​ma nadzieję zabrać Hoai An z powrotem do Wietnamu, gdy tylko odzyska siły i wychowa ją wraz z pozostałymi 10 osieroconymi dziećmi. Kobieta wychowała już około 100 dzieci, z których większość mieszka z rodzinami zastępczymi. Pierwsze porzucone dziecko, które przyjęła, ma teraz 17 lat.larwy10

„Nie poddamy się Hoai An. Dzięki wsparciu darczyńców wierzę, że jej choroba może zostać wyleczona” – powiedziała.larwy11

My tez w to wierzymy i życzymy mnóstwo sił oraz zdrowia!


loading...
loading...


Aktualizacja: 12 lipca 2019