Wyrzucał martwe kury za płot fermy. Nagrali pracownika na gorącym uczynku! [WIDEO]
Średnia 3.7 (73.33%) 18 głosy(ów)

Aktywiści z Fundacji Basta oraz Fundacja Viva powiadomili służby o dziesiątkach martwych kur w lesie za płotem fermy drobiu we wsi Niedźwiedź (Zachodniopomorskie). Policja prowadzi postępowanie w sprawie znęcania się nad zwierzętami.

Szczecińscy aktywiści z Fundacji Basta i Viva odkryli, że w jednej z ferm we wsi Niedźwiedź pracownicy pozbywają się padłych kur poprzez wyrzucenie ich za ogrodzenie. Nagrany przez aktywistów film pokazuje jak jeden z pracowników podjeżdża pod ogrodzenie taczka załadowaną padłymi kurczakami, następnie spogląda czy nikt nie patrzy i zaczyna wyrzucać martwe kury poza teren zakładu do pobliskiego lasu.kury1

Jak powiedział w wywiadzie Łukasz Musiał z Fundacji Viva – „ Złożymy zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa znęcania nad zwierzętami oraz zaśmiecania.” Dodał również – „Niektóre ze znalezionych przez nas zwierząt były żywe”

Według polskiego prawa wszystkie padłe zwierzęta powinny zostać zutylizowane w odpowiedni sposób przez specjalistyczne firmy. Pozbywanie się martwych zwierząt w ten sposób stwarza zagrożenie epidemiologiczne i epizootyczne.

Śledztwo działaczy fundacji rozpoczęło się, gdy aktywiści natknęli się na padłe kury leżące za płotem fermy.

„Kilka setek rozkładających się trucheł kurzych” – relacjonował Sebastian Bednarski ze Stowarzyszenia „Basta”.

Nieżywe zwierzęta były porzucone na znacznym obszarze. Aktywistom udało się udokumentować, że padłym drobiem żywiły się dzikie zwierzęta.

„Widać świeże zwłoki, jak i takie, które mają już miesiąc, półtora i są po prostu niedojedzone czy nie do końca zgniłe” – powiedział Sebastian Bednarski.

„Policjanci przeprowadzili oględziny, sporządzili dokumentację. Teraz, pod nadzorem prokuratury, będziemy prowadzić czynności” – informuje asp. Łukasz Więckowski z Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie.

Właściciel fermy w rozmowie z lekarzem weterynarii miał powątpiewać, że to jego pracownicy odpowiadają za wyrzucenie kurczaków za płot, ale, mimo to, zapowiedział wprowadzenie nowych procedur i zdyscyplinowanie pracowników. Zapowiedział również, że niezależnie od tego, czyje okażą się te kurczaki, on wysprząta teren i poniesie koszty utylizacji.

Powiatowy lekarz weterynarii pobierze próbki, by zbadać, czy nie ma zagrożenia epidemiologicznego. Sprawdzony zostanie także stan zwierząt znajdujących się na fermie.

Zobacz także – Trzymali go w klatce przez 7 lat! Zobacz jego reakcję, gdy po raz pierwszy widzi śnieg!


loading...
loading...


Aktualizacja: 2 lipca 2019