W sklepowej przymierzalni znaleziono martwego chłopca! SPRAWDŹ jak do tego doszło!
Średnia 4.3 (85.45%) 11 głosy(ów)

Czteroletni Ryu Gonzalez spędza czas na zakupach z babcią w swoim rodzinnym Mankato ( Minnesota, USA). Oboje przechadzają się po mieście i cieszą się swoją obecnością. Chłopiec zawsze jest szczęśliwy, kiedy jest sam ze swoją babcią. Z okazji „świętowania tego wyjątkowego dnia” zakłada swoją ulubioną bluzę z kapturem.
Nikt w tym momencie nie podejrzewa, że piękny dzień zamieni się w prawdziwy koszmar…Ryu1

Razem idą do sklepu, w którym starsza Pani chce przymierzyć kilka par spodni. Kiedy jest w garderobie, Ryu czeka na zewnątrz. Jednak 4 latek szybko się nudzi i idzie do sąsiedniej kabiny. Rozmawia z babcią przez ścianę i opowiada jej o swoich ulubionych dinozaurach. Niestety za chwilę chłopiec wpada na pomysł, by wejść na stołek, który znajduje się w przymierzalni i pobawić się wieszakiem.Ryu2

Po przymierzeniu ubrań babcia woła wnuka, ale nie otrzymuje odpowiedzi. Zagląda pod zasłonę sąsiedniej kabiny i nie widzi stóp chłopca. Mimo że się martwi, nie wie, w jak śmiertelnym niebezpieczeństwie maluch naprawdę się znajduje…Ryu4

Przez 15 minut przeszukuje cały sklep, aż w końcu wraca do przymierzalni i odkrywa jedną z zasłon. Doznaje największego szoku swojego życia: widzi swojego wnuczka martwego. Chłopiec przypadkowo powiesił się na kapturze swojej bluzy. Obecni wciąż próbują reanimować małe ciało, ale bez powodzenia. Ryu już nie oddycha.Ryu5

Przybywają także ratownicy medyczni i natychmiast transportują 4 latka do szpital, ale lekarze nie mogą zrobić już nic innego niż stwierdzić zgon. Cała rodzina jest głęboko zszokowana i stawia babci poważne zarzuty. Dlaczego nic nie usłyszała? Dlaczego nie poszła prosto do kabiny, ale zamiast tego przeszukiwała sklep? Nikt nie może uwierzyć, że już nigdy nie usłyszy szczęśliwego śmiechu Ryu.

Policja twierdzi, że był to tragiczny wypadek. Chociaż matka Ryu jest zdesperowana, nie obwinia swojej matki.

„Zawsze była z nim bardzo ostrożna. Po prostu bawił się jak dziecko i doszło do tragedii. To niczyja wina.”Ryu6

To naprawdę straszne! Jak na ironię, jego ulubiona bluza stała się śmiertelnym zagrożeniem, a początkowo przyjemne popołudnie zakończyło się tragedią. Ryu miał tylko cztery lata i robił to, co robią wszystkie dzieci w tym wieku: był ciekawy i bawił się.
Możesz obejrzeć jego historię w poniższym filmie:


Rodzina chłopca ma nadzieję, że inne rodziny będą świadome potencjalnych zagrożeń, które czyhają wszędzie, nawet tam, gdzie nikt ich nie podejrzewa. Chociaż, oczywiście, nic nie przywróci życia małego Ryu, innym należy oszczędzić takiej straty. Przynajmniej jego uśmiech zawsze będzie w sercach jego najbliższych.

Zobacz także – To najbardziej przerażająca sesja ciążowa, jaką kiedykolwiek widzieliśmy! UWAGA!


loading...
loading...


Aktualizacja: 15 października 2018