Kobieta tworzy nowe skrzydło dla rannego motyla. Następnego dnia on zaskakuje ją w najlepszy możliwy sposób!
Oceń ten post

Romy McCloskey to nie tylko niesamowita projektantka kostiumów, ale także zapalona miłośniczka motyli. Niedawno kobieta dała dowód swojej miłości do tych przepięknych stworzeń i uratowała życie motyla, wykonując operację na złamanym skrzydle.

„Od zawsze kochałam motyle”- powiedziała. „Mają dla mnie bardzo osobiste znaczenie. Zanim zmarła moja matka, prawie 20 lat temu, powiedziała do mnie: „Romy, ilekroć widzisz motyla, wiedz, że jestem przy Tobie i że Cię kocham”.

We wrześniu ubiegłego roku Romy odkryła kilka gąsienic na krzaku w swoim ogrodzie. Postanowiła zwrócić na nie szczególną uwagę i obserwować, jak przemieniają się z pełzających larw do pomarańczowo-czarnych motyli monarchy.

Wkrótce po tym, zdecydowała się złapać kilka z nich, karmić je i pielęgnować, aż do czasu wielkiej transformacji, a potem wypuścić na wolność.

W trakcie swoich obserwacji Romy zauważyła, iż jeden z motyli wynurza się z poczwarki z oderwaną częścią skrzydła (biedactwo doznało obrażeń podczas przepoczwarzania).

Biorąc pod uwagę, że nasza dzisiejsza bohaterka jest projektantką kostiumów i świetnie radzi sobie z wszelkimi pracami manualnymi, postanowiła zmienić swój dom w małą salę operacyjną i pomóc swojemu podopiecznemu.

Według McCloskey’a zabieg, jaki wykonała nie przyniósł motylowi żadnego bólu. Porównała skrzydła do ludzkich paznokci lub włosów:
„Nie mają receptorów bólowych”-poinformowała.

Jako, że praca Romy polega na ręcznym haftowaniu kostiumów, używając przy tym bardzo małych igieł, nici, koralików i delikatnych tkanin, kobieta wiedziała, że może z powodzeniem pomóc poszkodowanemu.

opowiastki
Rozłożyła więc narzędzia i przygotowała się do operacji. Niestety, kilka dni wcześniej zginął jeden z jej motyli, ale to pozwoliło wykorzystać skrzydło martwego motyla do uratowania potrzebującego.

Na ”sali operacyjnej” znajdowały się: ręcznik, pinceta, nożyczki, wygięty wieszak z drutu, talk (minerał z gromady krzemianów), cement kontaktowy, wykałaczki i zmarły motyl, który miał przekazać swoje skrzydło.
opowiastki
Wreszcie nadszedł czas, aby zabrać się do pracy.

Początkowo Romy zabezpieczyła swojego pacjenta za pomocą wieszaka, aby móc spokojnie i dokładnie wykonywać zabieg.
opowiastki
Następnie odcięła kawałki uszkodzonego skrzydła.

Potem przy pomocy koncentracji, pewnej ręki i cementu kontaktowego, odtworzyła zupełnie nowe skrzydło! Wszystko poszło bez problemu!
opowiastki
Co prawda czarne linie nie pasują do siebie w stu procentach i brakuje czarnej kropki na prawym dolnym skrzydle, (męskie oznaczenie) ale przy odrobinie szczęścia motyl będzie mógł latać!

Następnego dnia, po odpoczynku i napełnieniu brzucha domowym nektarem, nadszedł czas, aby sprawdzić czy operacja się udała.
opowiastki
Romy była bardzo podekscytowana i pełna nadziei, kiedy wypuszczała motyla na wolność.
„Szybko okrążył całe podwórko, a potem krótko odpoczął na krzaku. Był zdrowy! Do widzenia, mały kolego! Powodzenia!”

Operacja zakończyła się wielkim sukcesem, a Romy niewątpliwie można uznać za bohaterkę!
opowiastki

 

„Kilka dni temu straciłam motyla. Moje serce pękło, ponieważ myślałam, że nie osiągnął swego celu na tym świecie, ponieważ nie miał szansy zaznać lotu. Zabawne, jak życie pokazuje, że jest plan na wszystko – On dał wspaniały prezent temu maluczkiemu, który dzięki nowemu skrzydłu jest dziś szczęśliwy”-napisała na Facebooku McCloskey.

Romy
Jeśli i Ciebie zachwyciła niezwykła pomoc miłośniczki motyli, koniecznie podziel się tą niezwykłą historią ze znajomymi.

My jesteśmy pod wielkim wrażeniem!

Źródło: facebook.com instagram.com

Zobacz także – 30 niesamowitych tatuaży koreańskiego artysty. Łamią wszystkie stereotypy na temat tej sztuki! oraz Chciała nakarmić rekina. Chwilę później wciągnął ją do wody! [WIDEO]


loading...
loading...


Aktualizacja: 12 kwietnia 2019