Uczniowie wyjawili niepełnosprawnej nauczycielce swój plan na wypadek strzelaniny. Ich słowa doprowadzają do łez!
Oceń ten post

Po strzelanie, jakiej doszło w szkole na Florydzie, nauczycielka Marissa Schimmoeller obawiała się nieuchronnej rozmowy o bezpieczeństwie w klasie, która czekała ją, kiedy wróciła do pracy w Delphos Jefferson High School w Delphos w stanie Ohio.
Marissa
Marissa urodziła się z porażeniem mózgowym i jest przykuta do wózka inwalidzkiego, więc w przeciwieństwie do innych nauczycieli, nie jest w stanie uspokoić swoich uczniów i zapewnić, że mogłaby ich uratować w razie niebezpieczeństwa. Wiedziała, że po powrocie do szkoły, wszystkie pytania będą koncentrowały się tylko na jednym: co by zrobiła, gdyby nagle wszyscy musieli uciekać?

Marissa zdecydowała, że powie uczniom, że jeśli coś się stanie, powinni przede wszystkim uciekać i ratować swoje życie, nie patrząc na nią. To wtedy nastolatki powiedziały jej, że mają własny plan na wypadek zagrożenia.
Marissa

Nauczycielka opowiedziała swoją historię na Facebooku:

„Dzisiaj było naprawdę ciężko. Po raz pierwszy musiałam nauczać dzień po strzelaninie w szkole. Tego ranka obawiałam się spotkania z moimi uczniami i kiedy pierwsi z nich weszli do środka, poczułam, jak niepokój gromadzi się w moim żołądku. Obawiałam się jednego, konkretnego pytania. Wkrótce po rozpoczęciu lekcji zadano mi je…

„Pani Schimmoeller, co zrobimy, jeśli napastnik wejdzie do naszej sali?”

Mój żołądek zatonął. Rozpoczęłam swoją wcześniej zaplanowaną mowę o naszym planie działania. Wtedy wiedziałam, że muszę to powiedzieć: „Chcę, żebyście wiedzieli, że zależy mi głęboko na każdym z was i że zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby was chronić. Ale – będąc na wózku inwalidzkim, nie będę w stanie dbać o was tak, jak sprawny nauczyciel. I jeśli istnieje szansa na ucieczkę, chcę, żebyście uciekali. Nie martwcie się o mnie. Wasze bezpieczeństwo jest dla mnie priorytetem.
Powoli, cicho, jak słowa, które wypowiedziałam, inny uczeń podniósł rękę i powiedział: „Pani Schimmoeller, już o tym rozmawialiśmy. Jeśli coś się stanie, wyniesiemy Panią!”

”Mam łzy w oczach, kiedy to piszę. Chcę, żeby moi przyjaciele i rodzina wiedzieli, że rozumiem, jak trudno jest znaleźć dobro na świecie, szczególnie po tragedii takiej, jaką obserwowaliśmy, ale prawdziwa dobroć naprawdę istnieje. Została znaleziona w sercach moich uczniów „.

Schimmoeller
Ci młodzi ludzie są pełni miłości, akceptacji i odwagi w obliczu niebezpieczeństwa. Wielkie brawa i wyrazy szacunku!

Źródło: justrandomnews.com

Zobacz także – Ten mężczyzna chce wziąć ślub z własną córką! Niedawno na świat przyszło ich dziecko!

Zobacz także:


Aktualizacja: 28 sierpnia 2018