Matka pokazuje zdjęcie martwej córki tuż po porodzie. Na blogu zamieszcza poruszający wpis.
Średnia 5 (100%) 9 głosy(ów)

Rachel Whalen i jej mąż spodziewają się swojego pierwszego dziecka. Od miesięcy cieszą się, że razem stworzą prawdziwą, kochającą rodzinę. Już przygotowali wszystko dla swojej córeczki w domu, której zdecydowali dać na imię Dorothy.

Jednak na krótko przed planowaną datą porodu lekarze muszą powiedzieć ciężarnej kobiecie o czymś okropnym: serce dziewczynki już nie bije. Dziecko umarło w łonie matki. Nic na świecie nie mogło być gorsze świadomości, że wkrótce Rachel będzie musiała urodzić martwe dziecko.Rachel1

Niemniej jednak „martwe narodziny” nadal stanowią temat tabu, dlatego rodzice często pozostają sami z bólem. Właśnie dlatego Rachel postanowiła w swoim żalu założyć blog. Tam kobieta znajduje emocjonalne słowa na temat utraty dziecka:Rachel2

„Po utracie dziecka nic nie wydaje się normalne. Nie jest normalne sprowadzanie dziecka na świat, które nie oddycha. To nie jest normalne, że w Twoich piersiach jest mleko, a nie masz już kogo nim karmić. To nie jest normalne, że musisz się wahać, gdy ktoś zapyta, ile masz dzieci. Nie czujesz się normalnie, gdy twoje ramiona są tak puste.”Rachel3

Rachel i Mike pomogli także w żałobie, by mieć portret ich martwej córki. Pamięć o życiu, którego już nie ma. Rachel początkowo odmówiła sfotografowania swojego martwego dziecka:

„Zapytali mnie, czy chcę mieć zdjęcia. Powiedziałam nie”- wspomina. „Byłam pewna, że nie chcę mieć żadnych wspomnień z tej chwili – z dnia, w którym moja córka urodziła się martwa. Jednak bardzo się myliłam. Chcę zachować każde wspomnienie tego dnia. Chcę widzieć, jak wyglądała, kiedy ją trzymałam. Chcę widzieć, jak trójka z nas wyglądała jako rodzina.Rachel4

Ale nie powiedziałam tego, bo się bałam. Byłam zdezorientowana i moje serce zostało złamane. Odmówiłam więc i wysłuchali mnie. Z wyjątkiem pielęgniarki. Nie wiem kim była, ale zrobiła zdjęcie mojej córce, naszej jedyne zdjęcie Doroty.
Tak się cieszę, że mnie nie słuchała. Pielęgniarka wiedziała, że narodziny mojego pierwszego dziecka będą momentem, który chciałabym zapamiętać. Szkoda, że nie mamy więcej zdjęć.”

Rachel5

Tymczasem Rachel i Mike są rodzicami małej zdrowej dziewczynki o imieniu Frances. Ale nigdy nie zapomną o swojej pierwszej córce. Po części dzięki pierwszemu i ostatniemu zdjęciu, które pomaga im ją pamiętać.

Zobacz także – Rodzice pokazują córkę 2 godziny przed śmiercią. Apelują, jak ważne jest dawstwo narządów.

Zobacz także:


Aktualizacja: 4 grudnia 2018