Starsza para umiera w samotności na koronawirusa. Syn:”Nie mogłem się z nimi nawet pożegnać”
Średnia 3 (60%) 34 głosy(ów)

WŁOSKA para, która była małżeństwem od ponad 60 lat, zmarła w odstępie kilku godzin po zarażeniu koronawirusem.wirus3

Severa Belotti (82 lata) i Luigi Carrara (86 lat) mieszkali w miejscowości Albino w prowincji Bergamo w Lombardii na północy Włoch, ale zmarli, zanim ich rodzina mogła się z nimi pożegnać.

Para spędziła osiem dni zamknięta w domu z 39 stopniową gorączką, zanim została zabrana do szpitala w Bergamo. Wcześniej nie było lekarza, który mógłby pojechać im na ratunek.

Luigi, który pracował jako murarz przed przejściem na emeryturę, został zabrany do placówki medycznej w sobotę, a jego żona Severa, gospodyni domowa, została przyjęta do tego samego szpitala w niedzielę.wirus1

Ich syn Luca Carrara powiedział włoskiej gazecie Corriere della Sera, że jego rodzice „zmarli sami” w szpitalu, ponieważ on i jego siostra Monica nie mogli się z nimi pożegnać.

Powiedział: ”Umarli sami- tak działa ten wirus. Twoi bliscy zostają sami i nie możesz nawet się z nimi pożegnać, przytulić, spróbować ich pocieszyć, nawet okłamać, mówiąc że „wszystko będzie dobrze”.wirus4

Zrozpaczony syn, który jest obecnie poddany kwarantannie ze swoją rodziną, napisał w mediach społecznościowych: „Cześć mamo i tato, ten zły wirus zabrał was oboje tego samego dnia. Czy nadal będziecie się tam kłócić? Myślę, że tak, ale jak zawsze wszystko skończy się przytuleniem.”wirus6

Przyznał też, że jego ojciec nie miał wcześniej istniejących schorzeń i dodał, że po śmierci rodziców nie mógł zobaczyć nawet ich ciał, ponieważ zostali zabrani na cmentarz z setkami innych zmarłych i za kilka dni zostaną poddani kremacji.
Pan Carrara mówi, że podczas kwarantanny ból jest jeszcze gorszy:

„Ja, moje dzieci i moja żona jesteśmy poddani kwarantannie, więc smutek jest podwójny. Nie widzę nawet mojej siostry, która załatwiła wszystkie formalności. Nikt nie może mnie odwiedzić. W ciągu jednego dnia straciłem oboje rodziców. Ale jak zawsze powtarzał mój ojciec ”muszę być silny i ruszyć dalej”.wirus10

Ból i strach, jaki towarzyszy Włochom (i nie tylko) w tym wyjątkowo trudnym czasie jest niewyobrażalny. Dlatego też apelujemy do wszystkich naszych czytelników, by przestrzegali zasad higieny, jak i ograniczyli wyjścia z domu do minimum. To tak niewiele, a może uratować tysiące ludzkich żyć!!!


loading...
loading...


Aktualizacja: 19 marca 2020