Prosty pomysł lekarza zapobiega niebezpiecznym sytuacjom podczas operacji. BRAWA!
Średnia 5 (100%) 7 głosy(ów)

Czy to w biznesie, czy w życiu prywatnym: każdy, kto rzetelnie wykonuje swoje obowiązki sprawia, że wszystko jest szybsze, lepsze i bardziej niezawodne. Jednak drugą stroną medalu jest to, że często po prosu nie chce się wychodzić z rutyny i ulepszać czegokolwiek.
Zawsze jednak można coś poprawić, prędzej czy później. Nawet małe zmiany mogą mieć duży wpływ, jak pokazuje poniższa historia:operacji1

Jakiś czas temu anestezjolog Rob Hackett napisał swoje imię i funkcję na czepku chirurgicznym przed wejściem na salę operacyjną. Początkowo jego koledzy odpowiedzieli cichymi śmiechami i złośliwymi uwagami, takimi jak: ”Nie pamiętasz swojego imienia?”

Jednak po jakimś czasie wstydzili się za swoje wcześniejsze drwiny. Hackett pamięta swoje imię, ale zespół operacyjny składa się czasami nawet z dwudziestu osób, a wtedy łatwo stracić orientację wśród załogi. Przecież ci sami lekarze i pielęgniarki nie zawsze pracują razem, starsi koledzy odchodzą na emeryturę, a nowi dołączają do ekipy.operacji2

Zgodnie z zasadami Światowej Organizacji Zdrowia wszyscy członkowie zespołu muszą przedstawić się przed operacją. Niemniej jednak może się zdarzyć, że nazwiska kolegów zostaną zapomniane podczas nerwowego momentu operacji, a członkowie zespołu nie zostaną natychmiast rozpoznani z powodu nałożonej na twarz maski. Taka sytuacja jest szczególnie niebezpieczna jeśli pacjent znajduje się w krytycznym stanie, a poziom stresu lekarzy jest już wysoki.

Ponadto lekarze i pielęgniarki nie zawsze przestrzegają zasady przedstawiania się.operacji3

”Dla wielu wzajemna prezentacja jest irytującą regułą biurokratyczną. Kiedy robię to poprawnie, czasami słyszę chichoty. To mówi mi, że nie odbywa się to regularnie.” – mówi Rob Hackett.

Ale jeśli wszyscy członkowie zespołu operacyjnego noszą czepek z imieniem i wykonywaną funkcją, może to uratować cenne sekundy w sytuacji awaryjnej.

”Uczestniczyłem w operacji pacjenta z zatrzymaniem krążenia. W interwencji brało udział prawie tuzin lekarzy i pielęgniarek. Trudno mi było zdobyć parę rękawiczek. Osoba, która powinna mi dać, myślała, że ​​wskazuję na osobę za nią. Łatwiej jest koordynować wszystko, jeśli znasz imiona wszystkich obecnych na sali.” – przyznaje Dr. Hackett, pomysłodawca całej akcji.operacji4

Aby rozpowszechnić ten świetny pomysł, australijski anestezjolog wzywa pielęgniarki i lekarzy na całym świecie, aby opublikowali swoje zdjęcie oczywiście z odpowiednio oznakowanym nakryciem głowy.operacji5

Być może inicjatywa Doktora Roba uratowała już komuś życie. To naprawdę niesamowite, że do tej pory nikt nie wpadł na ten prosty, ale jakże genialny. Pomysł. Czapki z głów!

Zobacz także – W dniu ślubu karmiła swoje dziecko piersią… przed ołtarzem. Ten moment został uchwycony na zdjęciach.


loading...
loading...


Aktualizacja: 18 marca 2019