Znalazła psa pozostawionego na mrozie z listem od poprzedniego właściciela. Ta historia poruszy każde serce!
Średnia 3.7 (73.33%) 6 głosy(ów)

Są lepsze sposoby na rozstanie się ze zwierzęciem, którym nie można dłużej się opiekować, niż pozostawienie go przywiązanego do drzewa w środku zimy. Niestety, były to okoliczności, w których dwuletni amerykański buldog o imieniu Duke ( z ang. książę) został porzucony.

Zostawił go w parku

Poprzedni właściciel Duke’a zostawił go w parku miejskim w stanie Maryland (USA). Pies siedział samotnie w mroźnych temperaturach, nikt nie wie nawet, jak długo, czekając na kogoś, kto nie wróci.
opowiastki

Na szczęście znalazła go kobieta o imieniu Stephanie Dagenhart. Zauważyła też, że w pobliżu ktoś zostawił kilka rzeczy należących do czworonoga i notatkę, która brzmiała:

”Nazywa się Duke, ma swoją ulubioną zabawkę, swoją skrzynkę i jedzenie. Czy ktoś mógłby go pokochać?”

32-letnia nauczycielka szkoły publicznej w Baltimore prawie nie wierzyła własnym oczom, gdy zobaczyła psa, który drżał z zimna i prawdopodobnie także ze strachu, przywiązany do drzewa w lokalnym parku.

„On po prostu tam siedział, a ja nie mogłam wyrzucić z głowy tego, jak bardzo trząsł się od mrozu.” -wspomina kobieta.
opowiastki

Wykręciła numer 911

Dagenhart natychmiast wykręciła numer 911 i wysłała zdjęcie Duke’a do grupy na Facebooku, aby sprawdzić, czy ktoś go rozpozna. Niestety, nikt nie miał informacji do kogo mógłby należeć pies.

Duke był ostrożny, to zrozumiałe. Warknął cicho. Stephanie usiadła na pobliskiej ławce, wymawiając imię księcia i próbując go uspokoić.

Inni sąsiedzi, którzy dowiedzieli się o Duke na Facebooku lub w inny sposób, przybyli, aby zapewnić wsparcie. Usiedli z Dagenhart i przynieśli ręczniki i smakołyki dla porzuconego psa.
opowiastki
Oficer policji przyszedł około 50 minut po tym, jak kobieta zadzwoniła po pomoc. Kolejne 10 minut to czas przybycia kontroli zwierząt. Dopiero gdy Duke był bezpieczny, Stephanie uświadomiła sobie, że prawie nie czuje swoich stóp i palców u rąk z powodu doskwierającego zimna.

„Jego wytrzymałość jest piękną rzeczą. Zasługuje na czerwony dywan, kiedy będzie wychodził ze schroniska.” -powiedziała.

opowiastki
Dzięki rozpowszechnieniu historii Duke’a, ludzie z całego kraju wyrażają chęć, by go adoptować.
Choć tylko jedna rodzina da zwierzakowi wieczny dom, mamy nadzieję, że jego historia zachęci wiele osób do otwarcia serca na innego potrzebującego psa.

Powodzenia w nowym, kochającym domu, Duke!

Źródło: today.com

Zobacz także – 70-latka twierdzi, że piasek wyleczył ją z raka mózgu. Od ponad 10 lat nie je niczego innego! oraz 18 pomysłów na fontanny, stawy i wodospady w ogrodzie. Robią wrażenie!


loading...
loading...


Aktualizacja: 3 czerwca 2019