, , ,

Kobieta ratuje osierocone zwierzęta i daje im dom. Pewnego dnia odwiedza ją dawny podopieczny z wyjątkowym gościem…

Kelly, australijska hodowczyni zwierząt, spędza dużo czasu, opiekując się i wychowując te, które nie mają rodziców. Od kilku lat młoda kobieta z miłością troszczyła się osieroconymi ptakami, gadami lub innymi zwierzętami australijskimi – zwłaszcza kangurami. Jeden z nich pokazał jej, że nigdy nie zapomniał o swojej wybawczyni.

Pewnego dnia w schronisku pojawił się niespodziewany gość i miał ze sobą kogoś wyjątkowego. Była to samica kangura o imieniu Jill, a z jej torby szczęśliwie wyglądało na świat młode.

Jill stała się dumną matką i przedstawiła swoje dziecko kobiecie, która wcześniej wychowywała ją i chroniła.


Ale nie tylko Jill przyszła z wizytą, inne dorosłe kangury również czasami przychodziły- z dzieckiem lub bez.

Kelly mówi, że jest kilka powodów:

„One wiedzą, że to bezpieczne miejsce, dlatego przynoszą tu swoje dzieci. Często daję im jedzenie, gdy są w schronisku. Lubią słodycze i szukają ochrony, gdy jest zimno i mokro. „

Zachowanie zwierząt świadczy o tym, że więź między opiekunem, a zwierzęciem nie rozdziera się zbyt szybko. Jeśli kangury są na tyle duże, aby żyć samodzielnie, mogą opuścić swój azyl, ale drzwi schroniska zawsze są dla nich otwarte.

Często udają się na pustynię, by przeżyć kilka krótkich przygód. Muszą zbudować dostateczną pewność siebie, dopóki końcu nie wyjdą z zastępczego domu. Jednak nigdy nie zapominają troskliwej opieki, dlatego Jill wróciła ze swoim słodkim dzieckiem.

Dzięki Kelly, cudownej kobiecie, kangurki zawsze mają bezpieczne miejsce, gdzie mogą przyprowadzić swoje młode.

„Bardzo je kocham, ale najlepszą nagrodą jest to, że wracają na wolność” – napisała Kelly.

To, co robi Austriaczka jest wspaniałe i zasługuje na wielki szacunek!

Źródło: 9gag.com thedodo.com reshareworthy.com