Dostarczał pizzę i spostrzegł posiniaczoną kobietę. Nie zareagował od razu!
Średnia 4.6 (92%) 10 głosy(ów)

Dostawa pizzy prawdopodobnie uratowała nas wszystkich kilka razy. Niezależnie od tego, czy spaliłeś posiłek czy po prostu byłeś zbyt zmęczony, by gotować, telefon po pizzę prawdopodobnie był wybawieniem.

Kiedy kierowca pizzerii Domino’s, Joey Grundl, pojawił się, aby dostarczyć pizzę do domu w Waldo w stanie Wisconsin, zrobił więcej niż uratował dzień… uratował życie.pizzę1

W pewne wrześniowe popołudnie Joey zadzwonił do drzwi, aby dostarczyć pizzę, tak, jak zwykle.  Kiedy Dean Hoffmann otworzył drzwi, dostawca zauważył za nim kobietę i założył, że to jego dziewczyna. W pierwszym momencie wszystko wydawało się być w jak najlepszym porządku, dopóki kobieta nie wskazała na swoje podbite oko, a z jej ust można było wyczytać „pomóż mi” i „zadzwoń na policję”.

pizzę2

Joey nie chciał, żeby Dean zaczął coś podejrzewać, więc zostawił pizzę i po prostu wyszedł.  Kiedy jednak wsiadł do samochodu natychmiast zaalarmował odpowiednie służby.

Po alarmie, jaki wszczął Joey, na miejscu szybko pojawiło się dwóch funkcjonariuszy policji.  Oficerowie spostrzegli Deana wyglądającego przez okno, gdy się zbliżali, a kiedy otworzył im drzwi, zamknął kobietę w jednym z pomieszczeń, by nie mogła ponownie poprosić o pomoc.

Ponieważ ofiara wiedziała, że ​​oficerowie nie mogą jej zobaczyć, zaczęła krzyczeć. Ostatecznie funkcjonariusze wpadli do domu i znaleźli poszkodowaną, a następnie aresztowali Hoffmanna.pizzę3

Dom, do którego Joey dostarczył pizzę, był w rzeczywistości domem ofiary. Poprzedniego wieczora Dean, były partner kobiety, wszedł do domu (bez pozwolenia), uderzył ja, związał i zamknął w łazience. Zagroził, że jeśli piśnie słówko stanie się z nią coś o wiele gorszego. Po jego aresztowaniu kobieta powiedziała policji, że tamtej nocy myślała, że umrze.

Później odkryto, że mężczyzna miał znacznie straszniejszy plan, który zamierzał wykonać. Na szczęście pojawił się Joey, facet od pizzy, który okazał się bardzo czujny i interweniował w samą porę.

W wywiadzie lokalny reporter powiedział do dostawcy, że uratował życie, a on uśmiechnął się z zakłopotaniem i odparł: Tak, tak myślę.

To prawda, co mówią – nie wszyscy bohaterowie noszą peleryny.

Zobacz także – Kobieta opowiada przejmującą historię o tym, jak napoje energetyczne niemal uśmierciły jej męża. To mocna przestroga dla wszystkich miłośników energy-drinków!


loading...
loading...


Aktualizacja: 4 kwietnia 2019