Szansa, że urodzą się żywe była jak 1 do 14 000 000! Poznaj niezwykłe bliźniaki!
Średnia 5 (100%) 7 głosy(ów)

Podwójne porody są stosunkowo rzadkie. W 2013 r. zaledwie 2,5% wszystkich kobiet w ciąży w Polsce urodziło bliźniaki. O wiele bardziej nieprawdopodobne były jednak szczęśliwe narodziny dwóch chłopców z USA.bliźniaki1

Bliźniaki Charlie i Milo McConnel z amerykańskiego stanu Idaho urodzili się z zespołem Downa. Jeszcze przed porodem lekarze oszacowali prawdopodobieństwo urodzenia się ich żywych jako 1 do 14 000 000! Dlatego Julie McConnel lubi porównywać narodziny swoich synów do wygranej w loterii, nawet jeśli nie przyszli na świat zdrowi.

bliźniaki2

”Oczywiście, kiedy mój mąż Dan i ja po raz pierwszy usłyszeliśmy diagnozę, nie czuliśmy się, jakbyśmy wygrali na loterii. Byliśmy przerażeni i zmartwieni. Nie wiedzieliśmy, czy sprostamy tej odpowiedzialności. Jeśli nie masz dużego doświadczenia z zespołem Downa, nadchodzące wyzwania mogą cię przytłoczyć” – mówi Julie.bliźniaki3

Na szczęście rodzice otrzymali duże wsparcie ze swojego środowiska. Dzięki internetowi Julie i Dan byli w stanie nawiązać kontakt z innymi rodzicami, którzy wychowują dzieci z Trisomią 21. Oboje zaprzyjaźnili się nawet ze szkocką parą, która podobnie jak oni ma bliźnięta z zespołem Downa.

Julie stworzyła konto na Facebooku i Instagramie, gdzie publikuje zdjęcia swoich dwóch uroczych chłopców. Początkowo chciała na bieżąco informować przyjaciół i znajomych, jak toczy się ich szczęśliwe życie, a później pojawił się kolejny powód, aby dokumentować codzienność z Charliem i Milo w sieciach społecznościowych.bliźniaki4

Mianowicie Julie i Dan chcą wesprzeć innych rodziców. Chcą pomóc, tak, jak im pomagano. Radosne twarze Charliego i Milo są najlepszym przykładem na to, że z zespołem Downa można się zaprzyjaźnić!

”Mam nadzieję, że znajdę rodziny, które oczekują dziecka z zespołem Downa. Usłyszenie takiej diagnozy może być bardzo niepokojące. Dlatego chciałabym, aby każdy mógł zobaczyć, jak piękne jest nasze życie. Jest pełne radości, pełne miłości. Nikt nie musi się tego bać. Nie żałujemy i cieszymy się czasem z Charliem i Milo, choć oczywiście nie zawsze jest słońce” – wyjaśnia Julie.

47-latka otwarcie mówi także o czekających rodziców wyzwaniach. Należą do nich choroby towarzyszące chorobie dziedzicznej albo prosty fakt, że dzieci z trisomią 21 rozwijają się inaczej.bliźniaki5

”Oczywiście pierwsze słowa czy pierwsze kroki zabierają więcej czasu, niż w przypadku innych dzieci. Ale jeśli już się to uda, świętujemy każdy sukces jak nikt inny. Mamy wtedy przyjęcie, ponieważ jesteśmy podekscytowani każdym postępem” – mówi kobieta.bliźniaki6

Konto na Instagramie, gdzie głównymi bohaterami są Charlie i Milo cały czas zyskuje nowych fanów.
Dzięki temu Julie chce wytworzyć więcej akceptacji dla osób z zespołem Downa, by jej dzieci dorastały w świecie, w którym wszystkie drzwi są dla nich otwarte.

Zobacz także – Artystka stwarza niezwykłe rzeźby, by pokazać obsesję na punkcie telefonów [GALERIA]


loading...
loading...


Aktualizacja: 15 kwietnia 2019