Koń po raz ostatni żegna swojego ukochanego właściciela. To, co robi na pogrzebie, przyprawia o łzy…


Wagner Figueiredo de Lima z Brazylii miał tylko 34 lata, kiedy w noc sylwestrową uczestniczył w wypadku samochodowym, w którym stracił życie. Tydzień później odbył się jego pogrzeb, na którym nie mogło zabraknąć jego wiernego przyjaciela-ukochanego konia o imieniu Sereno.
kon1

Brat Wagnera prowadził konia podczas procesji pogrzebowej.
”Sereno był dla niego wszystkim. On również miał prawo się z nim pożegnać.”-mówi.
Kiedy biały rumak podszedł do trumny swojego opiekuna, prychał tak długo i głośno, że można było usłyszeć w tym rozpacz.
kon2
Potem zbliżył głowę do pokrywy trumny. Wszyscy wiedzieli, jak wspaniałe relacje łączyły Sereno i Wagnera, a widok ich ostatniego pożegnania jeszcze bardziej łamał serce. Jeszcze w czasie ostatniej drogi, do ostatecznego miejsca spoczynku można było usłyszeć smutne rżenie konia.
Po śmierci brata, Wando Lima zabrał zwierzę do siebie i dał mu nowy dom.
kon3
Tutaj można obejrzeć tę wzruszającą chwilę:

Ten widok rozdziera serce i po raz kolejny udowadnia, że zwierzęta również głęboko odczuwają emocje…

Źródło: Youtube.com littlethings.com