Znalazł drżącego szczeniaka z taśmą owiniętą wokół pyszczka! OKRUCIEŃSTWO!
Średnia 3.8 (75.56%) 9 głosy(ów)

Niestety coraz częściej słyszymy o bezmyślnych ludziach, którzy narażają zwierzęta na cierpienie. Niektórzy z nich są nawet tak brutalni, że robią wszystko, by upewnić się, że biedne stworzenie na pewno umrze.

Ale to, co Bob Hoelter znalazł w styczniu w Indianie (USA) w drodze do supermarketu, było przykładem szczególnego okrucieństwa. Bob zwykle jeździ samochodem na zakupy, ale uznał, że ten dzień będzie dobry na spacer. I to była decyzja, która ocaliła życie pewnej małej, bezbronnej istocie…

Gdy mężczyzna przechodził przez most, nagle usłyszał dziwny dźwięk i zatrzymał się. Dźwięk nie ustał – był to strasznie smutny, przenikliwy skowyt i jęk.
Spojrzał na poręcz mostu, ale nie widział, skąd dochodzi hałas. Zszedł więc na brzeg rzeki i z zapaloną latarką spojrzał w ciemność pod mostem.

To, co tam znalazł, prawie złamało mu serce. Jego oczom ukazał się przemoczony, drżący i przerażony szczeniak. Najgorsze było to, że ktoś owinął mu pyszczek taśmą.taśmą1

Bob był przerażony. Nie odważył się sam usunąć taśmy, ponieważ bał się jeszcze bardziej zranić szczeniaka, ale wiedział także, że nie ma czasu do stracenia. Podniósł zwierze, owinął go w swoją kurtkę i poszedł prosto do weterynarza.

Lori Kovacich, pracująca w klinice dla zwierząt zerwała się z krzesła w recepcji, gdy Bob wszedł ze szczeniakiem w ramionach. Nie zadawała zbyt wielu pytań tylko wzięła psa z jego rąk i pobiegła do lekarzy.

Weterynarze natychmiast przystąpili do pracy. Kiedy usuwali taśmę musieli być niezwykle ostrożni, ponieważ skóra pod taśmą była poraniona. Zwierzak prawdopodobnie musiał nosić ją na pyszczku przez kilka dni.taśmą2

Na szczęście pies wyzdrowiał zaskakująco szybko dzięki intensywnej opiece weterynarzy. Leki, miękkie koce, dużo dobrego jedzenia i wiele czułości sprawiły, że około 4 miesięczny szczeniak odzyskał formę.

Jak pokazało zdjęcie rentgenowskie, miał też złamaną łapkę. Prawdopodobnie ktoś rzucił go z mostu.taśmą3

Były też szybko dwie osoby, które pragnęły dać mu nowy i tym razem bezpieczny dom. Mary i Doug Witting niedawno stracili ukochanego psa i chętnie przyjęli „Louie”, jak go nazwali, pod swój dach.

Bob skontaktował się nawet z nowymi opiekunami psa i pozwolono mu go odwiedzić, zanim opuści klinikę.taśmą4

Bob nie spodziewał się, że Louie go rozpozna. Ale gdy szczeniak tylko go zobaczył, wskoczył w jego ramiona i polizał jego twarz z radości.taśmą5

Bob jest bardzo zadowolony, że Louie będzie miał dobry dom i że tamtego dnia nie zdecydował się jechać do supermarketu samochodem.taśmą6

Wielkie podziękowania należą się Bobowi za zabranie zwierzęcia spod mostu, weterynarzom za profesjonalną opiekę i Państwu Witting, którzy podarowali mu bezpieczny dom! Wszyscy jesteście Wielcy!

Zobacz także – Na bieżąco opowiadała w sieci, jak przerywa swoją ciążę. Po wszystkim poczuła wielką ulgę!


loading...
loading...


Aktualizacja: 25 lutego 2019