W dobie nowoczesnych relacji i randek online trudno znaleźć historię miłosną, która autentycznie wzrusza do łez i daje poczucie, że prawdziwa miłość istnieje naprawdę.
Raz na jakiś czas pojawia się para, która daje nadzieję, że prawdziwa miłość wciąż istnieje.
Taka jest historia Herberta DeLaigle’a i Marilyn Frances DeLaigle. Para zmarła w odstępie zaledwie 12-stu godzin po 71 latach małżeństwa.
Ich miłosna historia rozpoczęła się 72 lata temu
Historia DeLaigles rozpoczęła się prawie 72 lata temu w kawiarni gdzie pracowała Frances.
„Frances pracowała w małej kawiarni, którą znajdowała się w Waynesboro, w stanie Wirginia, która nazywała się „White Way Cafe” – powiedział Herbert DeLaigle w wywiadzie z 2018 roku.
„Ciągle obserwowałem ją, jak wchodzi i wychodzi, wchodzi i wychodzi, a ja wpatrywałam się w nią. W końcu nabrałam odwagi, by zapytać ją, czy kiedyś się ze mną umówi na randkę”.
W wywiadzie powiedział także, że na pierwszej randce poszli do kina. Rok później poprosił ją, aby została jego żoną.
Małżonkowie spędzili sześć lat w Niemczech ponieważ Herbert służył w armii USA podczas II wojny światowej. Herbert DeLaigle służył również w Korei i Wietnamie, a po 22 latach służby przeszedł na zasłużoną emeryturę.
Para podczas swojego życia doczekała się sześciorga dzieci, 16 wnuków, 25 prawnuków i trzech praprawnuków.
Zespół złamanego serca
Kiedy małżeństwa lub członkowie rodziny umierają w krótkim czasie po śmierci bliskiej osoby, druga śmierć jest często przypisywana złamanemu sercu.
Czy naprawdę możesz umrzeć z powodu złamanego serca?